Jako pierwsza na trasę wyruszyła zwyciężczyni piątkowego sprintu Petra Majdić. Kowalczyk wystartowała trzecia, ale szybko doścignęła Słowenkę. Przez kilka minut obie biegły na czele, ale widać było, że Majdić z każdą chwilą jest coraz słabsza. Nie miała szans zwłaszcza na podjazdach. Kowalczyk nie biegła jednak sama - tuż obok niej pojawiły się kolejne biegaczki Saarinen i Steira. W drugiej części biegu walczyła już tylko ta trójka, różnice były minimalne. Na ostatnim podbiegu Kowalczyk zaatakowała, zyskała kilka sekund przewagi nad rywalkami i bezpiecznie dotarła do mety. Saarinen wyprzedziła o 2,8 sekundy, a Steirę - o 5,7 sekundy.
W piątek nasza zawodniczka na dystansie 2,8 km była trzecia. Najszybsza okazała się Słowenka Majdić, drugą pozycję zajęła Rosjanka Natalia Korostieliewa. Po sobotnim zwycięstwie Kowalczyk objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Tour de Ski.