Rasam został uwięziony 27 czerwca i oskarżony o zagrażanie bezpieczeństwu narodowemu. Wraz z nim władze Iranu aresztowały dziewięciu innych miejscowych pracowników brytyjskiej ambasady. Zdaniem władz, byli oni zaangażowani w organizację protestów, do których doszło po przeprowadzonych w ubiegłym miesiącu spornych wyborach prezydenckich. Pozostałe osoby wypuszczono, a Rasam jest jedynym, któremu postawiono zarzuty.
Brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband oświadczył, że zarzuty wobec pracowników ambasady są bezpodstawne.