Wystarczyło kilkanaście godzin, by internauci zablokowali na portalu Twitter konto Lefebvre’a. Najpierw umieścili go na czarnych listach o znamiennych nazwach: „Poczet wielkich głupków” i „Kretyni, którzy powinni się wstydzić”, a następnie użyli podstępu. Zaczęli masowo sygnalizować jego wpisy jako zakazany na portalu spam.
Rzecznik rządzącej prawicy wystosował jednak protest do administratorów Twittera i jego konto zostało odblokowane. Znowu tu jestem - napisał Lefebvre triumfalnie i prowokacyjnie podziękował swoim przeciwnikom za darmową reklamę. Posłuchaj relacji paryskiego korespondenta RMF FM Marka Gładysza: