Zwierzęta skaczą po drzewach, wchodzą na ściany i przez okna do urzędów, drą lub zabierają dokumenty. W Indiach małpy uważane są za święte zwierzęta, dlatego nie ma mowy o odstrzeleniu przynajmniej części z nich. Pobożni hindusi dokarmiają zwierzęta orzechami i bananami.
Jak twierdzą eksperci, małpy zazwyczaj nie atakują w pojedynkę. Uważają, że pojedyncze małpy rzucają się na ludzi, bo są rozdrażnione rozdzieleniem z innymi osobnikami, które zostały odłapane. Nieświadome tego władze działają chaotycznie, próbując zredukować liczbę małp w mieście. W tym roku w Delhi zaczęto wyłapywać rezusy i wysyłać do rezerwatu na przedmieściach. Urzędnicy chwalą się, że przesiedlono około 1900 osobników.