RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Imigranci

Wtorek, 21 lipca (09:59)

Potwierdzono, że Polska przyjmie 2 tysiące uchodźców. Rozpętała się drobna, aczkolwiek burzliwa, dyskusja. Ujawnili się przede wszystkim ci, którym zadrgało serce patriotycznie. Jak to? Jakichś Murzynów? Zaniepokoił się dr Gowin. Jak to, niechrześcijan? Tak nawiasem mówiąc zawsze mnie interesował stosunek Pana Boga do niewierzących i wyznawców innych religii? Kocha ich czy nie kocha. On kazał ich nawracać ogniem i mieczem czy zrobiliśmy to z nadgorliwości?

Współczesność ma swoją cenę. Dzięki ułatwieniom technicznym i formalnym miliony ludzi ruszyły za poszukiwaniem lepszego życia. Także nasz naród był i jest uczestnikiem tego procesu. Wędrowaliśmy i wędrujemy po całym świecie. Jesteśmy w Afryce i Australii, obydwu Amerykach, Azji i w każdym państwie europejskim. Sami też przyjmowaliśmy. Żydów, ale i husytów czeskich, Tatarów, ale i Niemców. W wieku XX Murzynów i Arabów. Lista mniejszości narodowych żyjących w Polsce sięga kilkudziesięciu nacji, a samych uznanych Kościołów i kultów religijnych - ponad 130. I co? Jakoś żyjemy.

Ostatnie lata przyniosły wzrost tego zjawiska. Pojawili się uchodźcy z Azji: nie tylko z Wietnamu czy Chin, ale także z Nepalu, Pakistanu, Afganistanu, Indonezji itp., itd. Łącznie obywatele ponad 70 państw złożyli w ostatnich dwóch latach  dokumenty z prośbą o legalizację ich pobytu na terytorium Rzeczypospolitej. A ilu ich faktycznie przebywa, w tym nielegalnie, Pan Bóg i poseł Gowin raczą wiedzieć. Fachowcy twierdzą, że ok. 1,5 miliona.

I jakoś żyją. W ośrodkach dla uchodźców mieszka ok. 3 tys. osób, reszta mieszka gdzieś "na mieście". Gdzieś pracują, zarabiają jakieś pieniądze, bo do urzędów po zasiłki się nie zgłaszają. Prowadzą tu swoje biznesiki, a my ich utrzymujemy, bo kupujemy od nich nie tylko kebaby czy inne azjatyckie specjały, ale też i buty, spodnie, koszule itd.

Teraz robimy problem z 2 tysięcy ludzi. Biednych, wygnanych ze swojego kraju przez okrutną wojnę i zwyrodnialców, z których część wyznaje swoją wizję wojującego islamu. Większa część z nich w Polsce nie zostanie, ruszy dalej na Zachód, za  marzeniem o kromce chleba z masłem. Część zechce pewnie zostać, podejmie się prac, których my nie chcemy. Np. pracodawcy szukają sprzedawców, robotników niewykwalifikowanych itp. Część z nich - tak jak ich poprzednicy Tatarzy, Żydzi, Rusini, Ukraińcy - jak trzeba będzie, odda życie za Polskę. A nasze wnuki z ich wnukami będą chodzić razem do szkół, będą się zapewne przyjaźnić i bijać - jak to zwykle bywa.

Tylko po co te nerwy, wyzwiska itd. Ani oni nie zdominują Polaków, ani my nie przejdziemy na islam. Taką przynajmniej mam nadzieję.


Polecamy również:

Uchodźca z Syrii o Polakach: "Naród pokojowo nastawiony, kochający"


Źródło:  
Tagi: uchodźcy
Dalsza część artykułu pod materiałem video: