Grypa zaatakowała ponad 2 tygodnie temu w Puńsku na pograniczu polsko-litewskim. W Suwałkach z powodu epidemii we wszystkich szkołach na lekcje przychodzi mniej niż połowa uczniów, co utrudnia prowadzenie zajęć.
Z tego powodu nauczyciele prowadzą zajęcia raczej powtórzeniowe, gdyż nieobecni uczniowie mieli by poważne zaległości - powiedziała naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miejskiego w Suwałkach, Grażyna Herbaczewska.
To dobrze, że rodzice nie puszczają chorych dzieci do szkoły, bo te nie zarażają kolejnych i w ten sposób grypa się nie rozprzestrzenia w większym tempie - powiedział Artur Wnuk, rzecznik prasowy sanepidu w Białymstoku. Dodał on, że w ostatnim tygodniu zanotowano w podlaskiem 765 przypadków grypy, a od początku tego roku - ok. 1600.