W przeciwieństwie do republikańskiego establishmentu były burmistrz Nowego Jorku nie zdołał się dotąd skompromitować. Partia wie, że nie może wystawić w wyborach człowieka bliskiego Georgowi Bushowi - to byłoby samobójstwo. Senatorowie natomiast po serii skandali nie cieszą się przesadną popularnością.
Giuliani to idealny kandydat - bohater z 11 września, który walczył z chaosem w Nowym Jorku, i człowiek, który wcześniej zdusił w mieście przestępczość. Rudolph Giuliani na razie bada grunt, ale ponoć o Białym Domu myśli bardzo poważnie.