Sytuacja jest bardzo poważna. Do akcji skierowano spadochroniarzy, którzy pilnują, by ogień nie zajął dróg, lotnisk i elektrowni.
Jeszcze przedwczoraj wydawało się, że uda się wygrać z żywiołem – wybuchają jednak kolejne pożary. Policja podejrzewa podpalenia; w związku z tym zatrzymano już blisko 30 osób. Część z nich to członkowie ochotniczej straży pożarnej, liczący na premie za gaszenie pożarów. Są także farmerzy, dążący do powiększenia pastwisk, a także spekulanci ziemią, którzy chcą przekwalifikowania pogorzelisk na tereny budowlane.