Całe zdarzenie zarejestrowała jedna z kamer bezpieczeństwa. Wszystko zaczęło się od szarpaniny pomiędzy 20-latkiem i ochroniarzami. Pracownicy ochrony wykręcili choremu psychicznie mężczyźnie ręce i przygnietli całą siłą do stołu. Przetrzymywali go w ten sposób przez kilkanaście minut. Młody mężczyzna zmarł, bo nie mógł oddychać. Pogotowie ratunkowe wezwane zostało dopiero sześć minut po jego śmierci.
Szef francuskiego resortu spraw wewnętrznych zapowiedział przymusowe szkolenia ochroniarzy w prywatnych przedsiębiorstwach, aby uniknąć podobnych tragedii w przyszłości.