Najważniejsza jest oczywiście budowa stadionów. Ta na pewno ruszy pełną parą. Z kolei korupcje i afery w polskiej piłce muszą szybko zostać rozwiązane, a organizacja finałów mistrzostw powinna być do tego jeszcze większą motywacją.
Nasza reprezentacja już teraz pod wodzą Leo Beenhakkera wspaniale spisuje się w eliminacjach do przyszłorocznych finałów ME w Austrii i Szwajcarii. A na mistrzostwach w 2012 roku – jako współgospodarze – zagramy w finałach już bez eliminacji. Walka o miejsce w kadrze – być może jeszcze prowadzonej przez Beenhakkera – będzie niesamowita.