Olsztyński Sanepid ma też problem z ustaleniem, co dokładnie atakuje mieszkańców regionu. Przychodnie przysyłają za mało wymazów pobranych od pacjentów, więc w laboratorium nie udało się jeszcze wyhodować wirusa grypy do badań. Służby sanitarne apelują o przysyłanie większej liczby wymazów, lekarze odpowiadają krótko - jest zbyt wielu pacjentów i nie ma czasu na pobieranie próbek i wypełnianie odpowiednich dokumentów.
Epidemia grypy na Warmii i Mazurach
To już właściwie epidemia. W ciągu ostatniego tygodnia liczba chorych na grypę w województwie warmińsko-mazurskim wzrosła z ponad 600 do ponad 12 tys. przypadków. Ale Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna nie zamierza wnioskować o oficjalne ogłoszenie epidemii. Powód - liczy na to, że już w przyszłym tygodniu liczba zachorowań zacznie spadać.