Nie jest też jasne, kto mógłby na Ukrainie dokonać zamachu terrorystycznego. Nie ma tam bowiem tego typu organizacji. Poza tym terroryści zapewne użyliby ładunków o dużej mocy, a te w Charkowie były stosunkowo niewielkie.
Ataki to najpewniej dzieło osoby niezrównoważonej psychicznie bądź handlowych konkurentów.