Internet ułatwia jednak rozpoznanie dolegliwości. Z porad znalezionych w sieci skorzystał Artur i być może w ten sposób uratował swoje życie. Okazało się, że objawem zawału serca, jest mocny ból żuchwy. Ja taki miałem. Natychmiast wsiadłem w samochód i pojechałem do szpitala, i zostałem tam już na tydzień. Rzeczywiście miałem zawał - powiedział reporterowi RMF FM. Portale z poradami bywają więc przydatne, ale pod warunkiem, że ostatecznej diagnozy nie pozostawimy wyłącznie wirtualnym lekarzom. Posłuchaj relacji Macieja Stopczyka:
E-hipochondria, czyli co nam dolega?
Kto wie wszystko o naszej chorobie? Oczywiście Internet. Hipochondrycy wraz z rozwojem technologii komputerowych zyskali całkiem solidną podbudowę dla swoich lęków. Coraz częściej pacjenci odwiedzają lekarskie gabinety, mając już gotową diagnozę, którą postawili sobie sami na podstawie informacji wyszperanych w sieci.