Marcin Herra po prawie miesiącu pracy może się poszczycić budowaniem, niestety nie dróg i stadionów, a relacji z UEFA i Ukraińcami. Po to m.in. wyjeżdżał m.in. do Szwajcarii i na Ukrainę.
Minister Drzewiecki nie chciał mówić, ile dokładnie kosztował ten miesiąc działania spółki PL 2012. Mówił natomiast o zarobkach jej prezesów. Po to jest ta spółka skarbu państwa, ale spółka prawa handlowego, żeby ludzie zatrudnieni w tej spółce nie byli dotknięci ustawą kominową. Mają to być najlepsi z możliwych fachowców. Tak, tu prezesi zarabiają dwa razy więcej niż minister - zaznaczył.
Jak poinformował, koszty działania spółki w przyszłości mają być transparentne.