Szczególnie często posłowie pytali o problem tak zwanych "niebieskich taksówek". Chodzi o wykorzystywanie przez wysoko postawionych funkcjonariuszy policyjnych samochodów do prywatnych celów.
Ta praktyka w ciągu ostatniego roku wybitnie się zmniejszyła, choć nikt rozsądny nie może ręczyć za to, że to był tylko jedyny całkowicie odosobniony przypadek - odpowiadał minister.
Dorn nie zgodził się jednak z opiniami posłów i przede wszystkim dziennikarzy, że w sprawie śmierci policjantów od początku panował całkowity chaos informacyjny.