Unijne pieniądze bardzo przydadzą się na Podlasiu. Wiele zależy jednak od samych mieszkańców regionu, a ściślej od ich aktywności w ubieganiu się o dotacje. W Białymstoku kształci się kilkadziesiąt tysięcy studentów. Jednak wielu z nich marnuje swój potencjał, przesiadując w knajpach – uważa Wojciech Koronkiewicz, który na czele komitetu obywatelskiego walczył o zachowanie drzew w centrum miasta.
Jego opinię potwierdzają też sami zainteresowani. Trudno znaleźć kogoś, kto należy do jakiejś organizacji pozarządowej czy kółka zainteresowań. - W sumie czas jest, ale jakoś chęci nie ma - przyznają. Winę zrzucają na „jakąś taką mentalność”. A brak chęci przekłada się na brak aktywności.