Jak się okazuje, cały problem tkwi w limitowaniu punktów. To o co wielokrotnie występowaliśmy do NFZ. To było poza limitem, żeby pozostały endoprotezy nowotworowe. To jest granica między 400, a 600 punktami, a endoproteza nowotworowa ma 10 tysięcy punktów. Jeśli te punkty z naszego limitu miesięcznego są wykorzystywane do operacji endoprotezy nowotworowej, to oczywiście odbywa się to kosztem tych biednych pacjentów oczekujących w wieloletnich kolejkach - wyjaśnia doktor Witold Bieleński.
Jak sprawdziliśmy z innymi stawami jest niewiele lepiej - na endoprotezę stawu biodrowego czeka się przeciętnie 7 lat.