Wojewódzki inspektor dostał zgłoszenie, że podczas przygotowywania roztworu corhydronu, zamiast roztworu powstała galaretka. W związku z powyższym pojawiło się domniemanie wady jakościowej - wyjaśniała Ulz. W ciągu 30 dni powinniśmy poznać wyniki badań wstrzymanej serii 080306.
Podejrzenie niespełnienia wymogów zostało zgłoszone 12 marca 2007 r. przez szpital ZOZ w Strzelcach Opolskich.
W listopadzie ubiegłego roku cała Polska żyła aferą z ampułkami corhydronu. W opakowaniach leku dla alergików znaleziono scolinę, lek zwiotczający mięśnie. Zażycie go mogło spowodować nawet śmierć. Jednak ani producent - jeleniogórska Jelfa - ani Ministerstwo Zdrowia nie ostrzegli pacjentów przed niebezpieczeństwem. Decyzja o wstrzymaniu obrotu lekiem została podjęta 11 października, 3 tygodnie później zdecydowano o wycofaniu tej partii leku.
Jeleniogórska prokuratura cały czas ustala, w jaki sposób scolina znalazła się w ampułkach, w których miał być corhydron. Prokuratorzy sprawdzają, czy mogło dojść do pomyłki w etykietowaniu, czy do przypadkowej zamiany.