Nie używamy sztucznych barwników. Łupiny cebuli gotujemy, potem wkładamy jajka surowe i gotujemy to razem - mówią śląskie gospodynie.
W wielkanocnym koszyku na Śląsku, oprócz jajek, muszą znaleźć się oczywiście: chleb, chrzan, kiełbasa lub szynka, sól, ocet i kawałek ciasta. W święconkach przyniesionych do kościoła przy parafii św. Franciszka z Asyżu w Chorzowie - Klimzowcu znaleźliśmy też ... buraczki.
Dawniej na Śląsku do koszyka wkładano dość powszechnie niewielką buteleczkę z winem lub czystym alkoholem. Wino jako symbol władzy królewskiej, ale też krwi Chrystusa, miało silne konotacje z Wielkim Czwartkiem i Ostatnią Wieczerzą.