Rea promuje swoją nową płytę - "Road Songs for Lovers". Jak pisze BBC, podczas występu w tamtejszym teatrze nagle upadł. Karetka zabrała go do szpitala.
Jak podaje BBC, stan muzyka jest stabilny. Na razie nie wiadomo, co dokładnie się stało i jak długo będzie wracał do zdrowia.
Chris Rea ma 66 lat. W ubiegłym roku doznał udaru mózgu.
(mn)