Większość uciekinierów znalazła schronienie w Stanach Zjednoczonych i Australii, gdzie w praniu brudnych pieniędzy i zdobyciu dokumentów potwierdzających tożsamość pomogli im miejscowi prawnicy i organizacje przestępcze - twierdzi gazeta, powołując się na inne media chińskie.
"Global Times" nie wyjaśnia, w jaki sposób pieniądze trafiły za granicę, ale pisze, powołując się na ekspertów, że w ucieczce pomogli urzędnikom rodzice już mieszkający za granicą.
W piątek władze podały, że stworzono specjalny mechanizm w celu walki z tym zjawiskiem z udziałem 15 ministerstw. W ramach tych działań władze zbadały w ubiegłym roku 103 spraw dotyczących ponad 300 urzędników.