Tym samym uznano ich za winnych bankructwa koncernu, wartego 60 mld dolarów. Po upadku firmy pracę straciło ponad 5 tysięcy osób. Był to pierwszy z głośnych skandali z zawyżaniem dochodów w wielkich amerykańskich korporacjach.
Dwaj byli szefowie odpowiadali przed sądem za manipulowanie przy sprawozdaniach finansowych firmy i zawyżanie jej zysków. Gdy wyszło to na jaw, spółka gwałtownie straciła na wartości i w efekcie upadła. Stracili m.in. pracownicy firmy, których zachęcano do inwestowania oszczędności w akcje Enronu.