Utrata dobrego imienia często niesie za sobą spadek wartości danej firmy. Są dwa poglądy na tę sprawę. Jeden, hollywoodzki, mówi: nieważne, jak mówią, byle mówili. Drugi jest taki, że złe informacje spółce szkodzą - mówi analityk jednej z agencji ratingowych. A że Polsce do Hollywood daleko, diagnoza jest prosta.
Przypomnijmy. „Rzeczpospolita” zdobyła dowód, że nowy szef PZU Jaromir Netzel otrzymał ponad 200 tys. zł z firmy, do której trafiły pieniądze wyprowadzone z Drob-kartelu. Według gazety feralna spółka była ogniwem w łańcuchu firm wyłudzających i piorących brudne pieniądze.