To już lekka przesada, to już się w ogóle nie opłaca. Ja jestem z Gdyni, pracuję tylko w Gdańsku i uważam, że system gdyński, gdzie bilet – owszem kosztuje 2 zł – ale jest na całą trasę i można siedzieć godzinę w autobusie, jest dużo lepszy. A to kasowanie biletu co 10 minut, to w ogóle jest bez sensu -denerwowała się niezadowolona pasażerka.
Władze miasta, podwyższając ceny biletów jednorazowych, chcą przekonać gdańszczan do kupowania biletów okresowych i sieciowych. Te mają stanieć.