Już na wstępie Wojewódzki zapytał o suflerkę Jowitę Kacik. Każdy ma takie osoby, które podpowiadają, co zrobić. To normalne - mówił Komorowski. Ale nikt mi nigdy nie mówił, kiedy mam żonę pocałować - dodał.
W programie skierowanym do młodszych widzów prezydent pozwolił sobie na większą swobodę. Na pytanie, w czym jego konkurent jest lepszy od niego, odpowiedział: Lepiej jeździ na nartach.
Wojewódzki poruszył też temat medycznego stosowania marihuany. Prezydent odpowiedział, że "nie ma problemu" ze stosowaniem jej w lekach. Zaprzeczył też, że jego działania w ciągu całej kadencji były konformistyczne. Wszystkie moje działania były zawsze elementem kontroli obecnego rządu. Mam czyste sumienie, jeśli chodzi o niezależność - zapewniał. I dodał, że w odróżnieniu od innych nie składa obietnic bez pokrycia. To nieodpowiedzialność, jak się obiecuje obniżać podatki i zarazem podnosić wydatki. Tak mogą mówić ludzie, którzy kandydują, ale nie mają nic do powiedzenia - stwierdził.
Różnie - odpowiedział prezydent na pytanie, jak sypia od 10 maja - od pierwszej, przegranej tury wyborów prezydenckich. Ale śnił się panu Andrzej Duda, który mówił: "Wyprowadzaj się"? - pytał Wojewódzki. Nie, nie. Ja miewam także inne sny i nie mogę do końca o nich opowiadać - odparł Komorowski.
Prowadzący na koniec zaapelował do swoich widzów, by głosowali na urzędującego prezydenta, bo "jego największym atutem jest to, że nie jest Andrzejem Dudą". Komorowski wręczył natomiast Wojewódzkiemu prezent - żyrandol. Jest potrzebny nie tylko w Pałacu Prezydenckim. W telewizji też się przyda - powiedział Komorowski.
Przed pierwszą turą wyborów gościem programu był Paweł Kukiz, którego także poparł Wojewódzki.
Wizytę prezydenta w programie TVN obserwowali komentatorzy, politycy i dziennikarze na Twitterze. Szybko zareagowali także internauci, tworząc memy. Zebraliśmy garść z nich:
Interia.pl/tvn24.pl/fakt.pl/RMF 24/MRod