Według rozmówców "GW", Sojusz nie wypadł w wyborach zbyt dobrze z powodu konfliktu z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. "To była dla nas bardzo trudna kampania, bo tak naprawdę walczyliśmy z Aleksandrem Kwaśniewskim. Na szczęście to, co powiedział Palikot, że marka Kwaśniewski warta jest 1-2 proc., okazało się prawdą" - mówi dziennikowi ważny polityk SLD. "Miller nie powinien podgrzewać tego konfliktu. Tymczasem, gdy się okazało, że Kwaśniewski pracuje dla ukraińskiej spółki gazowej, ten natychmiast to wykorzystał" - dodaje.
"Politycy Sojuszu nie kryją, że chcą podebrać Palikotowi lokalnych działaczy, oferując im miejsca na swoich listach w jesiennych wyborach samorządowych. SLD uważnie też analizuje wyniki kandydatów, którzy nie należą do Twojego Ruchu, ale "zrobili" niezły wynik" - ujawnia "Wyborcza".
- Taniej dla wielodzietnych
- Dla każdego coś strasznego
- Bridget jak nowa