Naukowcy przeanalizowali odgłosy aż 500 najróżniejszych zwierząt - od owadów przez ptaki i gady do ssaków. Okazało się, że dźwięki, które z siebie wydają, wiążą się ściśle z ich bilansem energetycznym i szybkością przemiany materii. Jeśli więc wprowadzi się dane dotyczące rozmiarów zwierzęcia i jego temperatury, okaże się, że wszystko, co żyje, odzywa się mniej więcej tak samo. Co ciekawe, nie ma znaczenia, czy dźwięki są wytwarzane przez struny głosowe (jak u ssaków), czy też pocierając odnóża (jak u owadów).
Te badania mogą pomóc w lepszym rozumieniu ewolucji naszej mowy, ale także w odtworzeniu głosów organizmów, których już nie ma - na przykład dinozaurów.