Najpierw władze muszą zarejestrować listę osób, które będą zbierały podpisy pod jego kandydaturą. Potem trzeba zebrać 100 tysięcy tych podpisów. Dopiero po ich zweryfikowaniu Centralna Komisja Wyborcza zdecyduje o rejestracji kandydata.
Dla nas nie jest jeszcze pewne czy nas zarejestrują bo mogą się czepiać wszystkiego - mówi Milinkiewicz. Jeśli zostanie wykluczony z wyborów, opozycja rozważy bojkot głosowania - dodał. Na razie jednak Łukaszenko robi wszystko, aby ponownie wygrać. Ostatnio przyśpieszył termin wyborów co znacznie utrudni Milinkiewiczowi prowadzeni kampanii wyborczej.