Opiekun bardzo przywiązał się do małego niedźwiedzia - karmi go z butelki, śpiewa do snu piosenki Elvisa Presleya i śpi przy jego klatce.
Karmienie niedźwiedzia przez ludzi to naruszanie prawa o ochronie zwierząt. Trzeba go zabić - nawołują ekolodzy. Jak twierdzą, karmiony przez ludzi miś nie poradzi sobie na wybiegu z innymi zwierzętami, a tym bardziej na wolności. Dlatego też radykalni obrońcy praw zwierząt żądają, by władze ogrodu, jak najszybciej wstrzyknęły Knutowi truciznę.
Życie niedźwiadka będzie jednak uratowane, dzięki dyrekcji zoo i mieszkańcom miasta, które - bądź co bądź - ma w herbie niedźwiedzia.