Pogłoski o skoordynowanej akcji banków centralnych już od kilku dni krążyły po finansowym świecie. Władze monetarne ratują w ten sposób rynki finansowe, gdzie przez cały dzień trwa paniczna wyprzedaż akcji – największe i najważniejsze indeksy europejskie traciły nawet po 9 procent. Eskalacja kryzysu finansowego zwiększyła ryzyko osłabienia wzrostu gospodarczego i zmniejszyła ryzyko dalszej destabilizacji cen – głosi wspólny komunikat banków centralnych.
Obniżka stóp procentowych rzeczywiście poprawiła sytuację. WIG 20, indeks największych spółek z warszawskiego parkietu, w ciągu zaledwie jednej godziny odrobił ponad 5 proc. Ale równie gwałtowny był odwrót: o godzinie 15 WIG 20 znów tracił prawie 2 procent. Cięcie stóp spowodowało osłabienie dolara wobec euro, umocniło też złotówkę. Posłuchaj relacji Michała Zielińskiego z redakcji ekonomicznej RMF FM:
W nocy odbyło się zwołane w trybie nadzwyczajnym posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. W komunikacie stwierdzono jedynie, że skorygowane działania banków centralnych na świecie oraz efekty tych działań zostaną uwzględnione podczas najbliższego decyzyjnego posiedzenia RPP.
Dominic Bryant, ekonomista BNP Paribas, ocenia, że banki centralne na świecie doszły do wniosku, że muszą coś zrobić, aby wywołać szok w systemie finansowym, i muszą pokazać, że są gotowe zrobić wszystko, co konieczne, aby rozwiązać problem. Drzwi są nadal przed nimi otwarte do dalszych akcji - dodaje. Jari Jaervinen, główny ekonomista Tapiola Asset Management Ltd z Helsinek, uważa, że działanie banków, jako takie, niczego nie rozwiązuje. Banki centralne muszą przystąpić do kupowania papierów, których nikt nie chce - mówi ekonomista Tapiola. Skoordynowana akcja banków na świecie jest rzadkością, ale kiedy już to robią to znaczy, że sytuacja jest poważna - dodaje.