Agenci CBA badają, czy firmy informatyczne ustawiały przetargi, płacąc "haracze" dostawcom technologii za oferowanie najlepszych cen. CBA odmówiło komentarza na ten temat.
Informator gazety twierdzi jednak, że do CBA i innych służb trafiło kilka doniesień w tej sprawie. Wynika z nich, że w kilku dużych korporacjach informatycznych są "bardziej lubiani" partnerzy, dla których rezerwuje się poszczególne "tematy" w zamian za kasę na boku.
Zdaniem kilku informatorów gazety cała awantura wynika z roszad personalnych w branży informatycznej i przejmowaniem całych działów handlowych przez konkurencję.