Do akcji musiał w końcu wkroczyć weterynarz; użyto pocisku ogłuszającego. Przez najbliższe tygodnie kangur pozostanie pod opieką lekarzy.
Ciekawe, czy producenci t-shirtów zmienią teraz nadruki na koszulkach, tak chętnie kupowanych przez turystów. Do tej pory informowały one bowiem, że "kangury nie żyją w Austrii"…