W marcu, który zazwyczaj oznacza koniec zimy w Arktyce, powierzchnia lodu powinna być największa, aby stopniowo zmniejszać się w okresie letnim. Długookresowa tendencja wydaje się przyspieszać i jest oznaką ocieplania się klimatu będącym rezultatem emisji do atmosfery gazów cieplarnianych - powiedział Walt Meier z amerykańskiej organizacji badawczej National Sea and Ice Data Center.
Kurczenie się pokrywy lodowej i uwalnianie do oceanu znacznych ilości słodkiej wody zakłóca rozkład prądów morskich i przyspiesza zmiany klimatu. Naukowcy zwracają też uwagę, że powstaje sprzężenie zwrotne - lód i śnieg odbijają bowiem promienie słoneczne z powrotem do atmosfery. Kurczenie się ich powierzchni powoduje, że ocean otrzymuje więcej ciepła i zmiany klimatu stają się jeszcze szybsze.