Kyle Walker i John Stones to piłkarze reprezentacji Anglii, którzy w czasie kilkutygodniowego pobytu w Katarze pokochali pręgowanego kota, odwiedzającego ich bazę. Zwierzak przysiadł się do nich już pierwszego dnia i później regularnie przychodził po jedzenie. Jak pisze BBC, piłkarze dzielili się w sieci zdjęciami swojego nowego podopiecznego.
Początkowo Anglicy zamierzali adoptować kota, jeśli wygrają turniej. Mimo porażki w ćwierćfinale zdecydowali jednak, że nie porzucą swojego nowego przyjaciela, któremu nadali imię Dave.
Brytyjskie media podają, że procedura już ruszyła. Kociak trafił do weterynarza, gdzie musi zostać zaszczepiony i przejść kwarantannę. Później ruszy w podróż do Anglii.
Nie jest jeszcze jasne, u którego z dwóch zaprzyjaźnionych z nim piłkarzy będzie mieszkał Dave. Walker i Stones grają w tym samym klubie - Manchesterze City.
W sobotę Francuzi pokonali Anglików 2:1 i awansowali do półfinału mundialu w Katarze.