W rozmowie z "Faktem" Andrzej Duda nie wycofuje się z kategorycznych stwierdzeń dotyczących zapłodnienia in vitro i podkreśla, że jest jego przeciwnikiem. Nie będę przed nikim ukrywał, że jestem człowiekiem wierzącym i mam swoje poglądy - mówi. In vitro to w bardzo wielu przypadkach dawanie ludziom fałszywej nadziei i branie od nich za to ogromnych pieniędzy - nie sposób nazwać tego inaczej - dodaje. Kwestie bioetyczne w Polsce wymagają regulacji. Tylko nie w taki sposób, jaki robi to od lat Platforma: poszukiwanie konfliktu społecznego i budowanie agresji. Tu trzeba dialogu i rozsądnego rozwiązania, które nie będzie szkodliwe - zastrzega Andrzej Duda.
- Skorumpowany działacz Platformy: Pokazał zdjęcia z Komorowskim i zażądał więcej!
- Benzyna będzie po 5 złotych
- Ile czasu trzeba, byś wytrzeźwiał
(mn)