W przedstawionym na początku lutego przez specjalnego wysłannika ONZ Marttiego Ahtisaariego planie dla Kosowa nie ma słowa "niepodległość". Kosowo ma mieć atrybuty niepodległego państwa, choć pod międzynarodowym nadzorem.
Z kolei kosowscy Albańczycy nie chcą słyszeć o niczym innym, niż o niepodległości prowincji. Nie akceptują zawartego w planie nadzoru międzynarodowego i statusu mieszkających w prowincji 100 tys. Serbów.
Uczestnicy sobotniego protestu żądali prawa do referendum w sprawie niepodległości Kosowa i odrzucenia negocjacji z Serbią. Rozmowy Serbów z Albańczykami na temat ONZ-owskiego planu mają rozpocząć się 21 lutego.