Od piątku do niedzieli ulotki mają być umieszczane za wycieraczkami samochodów Rosjan, którzy korzystają z małego ruchu granicznego i przyjeżdżają na zakupy do Gdańska.
To jest akcja, która ma na celu przybliżenie tego w jaki sposób my oceniamy to co się teraz dzieje na Ukrainie. Patrzymy na to jak na zbrojną interwencję wojsk na suwerennym terytorium Ukrainy. Obserwujemy, widzimy to w jaki sposób rosyjskie media pokazują wydarzenia na Krymie i jesteśmy przekonani, że te informacje mocno manipulują świadomością społeczną. Rozumiemy, że nasi przyjaciele nie mają dostępu do obiektywnych informacji. I nie dziwię się, kiedy dziś czytam sondaże, że większość Rosjan popiera interwencję zbrojną na Krymie - opowiada reporterowi RMF FM Nedim Useinov z gdańskiego Koła Związku Ukraińców w Polsce.
Jak podkreśla, ulotka ma także zawierać apel o wspólną postawę sprzeciwu wobec ewentualnej wojny. Treść jest, powiedziałbym, pojednawcza. Nie jest to ulotka, w której oskarżamy Rosjan o to, że popierają Putina. Odwrotnie: używamy takich haseł jak "wojna, której jesteśmy wszyscy przeciwni." Odwołujemy się do wspólnych, uniwersalnych wartości. Używania pokoju, szanowania nietykalności granic państwowych, żebyśmy w Europie, w przyszłości, mogli nadal się wzajemnie odwiedzać i likwidować kolejne granice, a nie budować je - wyjaśnia Useinov.
W najbliższy weekend do mieszkańców Obwodu Kaliningradzkiego trafić ma nieco ponad tysiąc ulotek. Jeśli konflikt będzie narastał, akcja na większą skalę, ma być kontynuowana w przyszłym tygodniu. Niewykluczone, że będzie prowadzona nie tylko w Trójmieście, ale być może również w przygranicznych powiatach woj. warmińsko-mazurskiego, które także są objęte małym ruchem granicznym.