Aktywiści mieli ze sobą transparenty z napisem: "Zatrzymać kłusowników". Łańcuchem odgrodzili wejście do doku i symbolicznie zamknęli go na kłódkę.
Jednostka pływająca pod gruzińską banderą, ale należąca do rosyjskiej firmy, znajduje się na tzw. czarnej liście Komisji Europejskiej ze względu na kłusownictwo, którego dopuszcza się od lat - tak twierdzą ekolodzy z Greenpeace.