Jednak informacje na ten temat wyszły na jaw dopiero teraz. Dochodzenie w tej sprawie wszczęło właśnie Ministerstwo Zdrowia, a także Agencja Bezpieczeństwa Nuklearnego. Wedle wstępnych informacji, personel szpitala nie potrafił korzystać z programu informatycznego, niezbędnego przy obsłudze skomplikowanego sprzętu.
W rezultacie tego kilka lat temu pacjenci z Epinal poddani zostali dawkom promieniowania o blisko 30 procent za dużym. Prawie połowa z nich cierpi teraz z powodu związanych z tym poważnych komplikacji.