To najbardziej szokująca polityczna plotka tego lata - pisze o rzekomym wejściu Giertycha do rządu. Podkreśla, że od dawna pracował on na zaufanie najważniejszych ludzi w Platformie Obywatelskiej.
"A ze kiedyś obecny mecenas był liderem zdecydowanie prawicowej LPR? To co? Nie takie zdrady własnych ideałów widziała już polska polityka..." - podsumowuje dziennik.
(mn)