Poparcie mieszkańców Italii dla urzędującego prezydenta USA utrzymuje się na nadzwyczaj wysokim poziomie. Co prawda zaufanie, jakie żywią do niego Włosi spadło w ciągu ostatnich czterech lat, ale i tak Obama może być dumny. Ufa mu bowiem aż 73 procent mieszkańców Italii.
Sondaż przeprowadzono jeszcze zanim Romney wciągnął Włoch w swoją kampanię wyborczą. Podczas wiecu wyborczego w stanie Wirginia powiedział do zgromadzonych: Trzeba zadać sobie pytanie, czy polityka prezydenta Obamy doprowadzi nas do takiego kryzysu, jaki widzimy w Europie, w Hiszpanii czy we Włoszech? Jeśli będziemy dalej wydawać co roku bilion dolarów więcej niż wpływa do kasy, tak właśnie skończymy.
Włoskie media zinterpretowały tę wypowiedź ostro i jednoznacznie. "To policzek dla Włoch" - uznał dziennik "Corriere della Sera". Komentatorzy gazet zgodnie krytykują kandydata Republikanów za "straszenie włoskim kryzysem" i przedstawianie Włoch jako negatywnego przykładu.