Ofiarami pedofila jest kilka dziewczynek w wieku od 5 do 11 lat. Mężczyzna zapraszał je do domu, gdzie – jak mówią dziewczynki - opowiadał im bajki i je gilgotał.
Jednak sprawę poważnie potraktowali dopiero nauczyciele ze szkoły, do której chodzą dziewczynki. Pedagodzy zawiadomili policję. - Zapewne chodziło o to, żeby sąsiedzi się nie dowiedzieli, i żeby rodzina nie straciła dobrego imienia - mówi dyrektorka placówki, zapytana o powody milczenia rodziców.