Lech Bylicki zanim został doradcą, był dyrektorem warszawskiej delegatury NIK-u. Stracił posadę, gdy wyszło na jaw, że w NIK-u pracę dostała jego bliska rodzina: dwie córki, synowa, siostrzenica i szwagier córki. Prezesowi Mirosławowi Sekule doradza w sprawach rolnictwa.
Władysław Majka był dyrektorem generalnym Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Właśnie kontrola NIK-u wykazała, że w Komitecie zginęło kilka komputerów. Majka stracił posadę dyrektora generalnego UKIE i trafił do... NIK-u. Od 4 lat jest doradcą prezesa Mirosława Sekuły, m.in. w sprawach organizacyjnych.