Bliską eksplorację Tytana mamy już za sobą, ale bogaty zestaw danych zebranych przez sondę będzie napędzał badania naukowe jeszcze przez dziesięciolecia - mówi Linda Spilker z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. Szczególnie istotne będą opracowywane właśnie wyniki obserwacji z pomocą radaru. Węglowodorowe morza i jeziora w rejonie bieguna północnego Tytana były wcześniej obserwowane tylko w świetle widzialnym, nowe dane powinny pomóc w badaniach głębokości tych zbiorników i składu wypełniającej je cieczy. Naukowcy będą też starali się wyjaśnić zagadkę zmieniającej kształt formacji terenu, nazwanej "magiczną wyspą".
Przelot obok Tytana pozwolił też zmienić tor lotu sondy, zwiększyć jej prędkość i wprowadzić ją na serię 22 orbit, które po raz pierwszy poprowadzą Cassiniego między powierzchnią chmur Saturna, a wewnętrzna krawędzią jego pierścieni. Ten etap, nazwany właśnie "Wielkim Finałem", ma pozwolić na zebranie kolejnych unikatowych danych, w tym obserwację chmur Saturna z odległości mniejszej niż kiedykolwiek.
Do pierwszego z tych przelotów dojdzie już jutro, około godz. 11 przed południem czasu polskiego. W tym czasie sonda nie będzie miała łączności z Ziemią. Pierwszego sygnału po przelocie NASA spodziewa się niemal dobę później, o godz. 9:05 w czwartek. Wkrótce potem powinny zacząć napływać pierwsze zdjęcia i wyniki pomiarów.
Przelot obok Tytana ostatecznie wprowadził misję Cassiniego w fazę Wielkiego Finału - podkreśla Earl Maize z JPL. Sonda jest już na torze balistycznym i nawet jeśli zrezygnowalibyśmy z zaplanowanych korekt jej kursu i tak, zgodnie z planem, 15 września wpadnie w atmosferę Saturna - dodaje.
(mpw)