Sonda Solar and Heliospheric Laboratory znalazła się na orbicie w grudniu 1995 roku i mimo, że jej podstawowym zadaniem jest obserwacja samego Słońca, już do tej chwili pomogła w odkryciu większej liczby krążących wokół naszej gwiazdy komet, niż ludzkość poznała przez poprzednich 300 lat.
Satelita dostarcza na Ziemię obrazy korony Słońca, wykonane przy pomocy jednego z jego instrumentów, koronografu LASCO. Komety wyszukują w większości astronomowie amatorzy, którzy dokładnie się tym obrazom przyglądają. Przez 15 lat ponad 70 osób z 18 krajów mogło zapisać na swoim koncie taki sukces. Michał Kusiak jest jednym z sześciu, którzy mają tych sukcesów najwięcej.
Grudzień jest wyjątkowo "aktywnym" miesiącem, w minionych tygodniach do listy dodano aż 37 "nowych" komet. Większość z nich, podobnie jak kometa numer 2000, należy do tzw. rodziny Kreutza. Ich nazwa pochodzi od niemieckiego astronoma, który jako pierwszy wykazał, że są ze sobą powiązane, jako prawdopodobne pozostałości po rozpadzie większej komety.