Teraz okazuje się, że to paciorkowce, bakterie obecne w jamie ustnej, mogą przez drobne skaleczenia dziaseł przedostawać się do krwioobiegu i tam zwiekszać ryzyko powstawania zakrzepów. Wszystko przez ich mechanizm obronny, który polega na tym, że jedno z białek na ich powierzchni (PadA) wywołuje proces zbijania się płytek krwi. Płytki potem zapewniają bakteriom ochronę przed układem immunologicznym, a nawet antybiotykami. Przy okazji jednak tworzą się zakrzepy, które mogą prowadzić do poważnych kłopotów z układem krążenia.
Naukowcy z University of Bristol i irlandzkiego Royal College of Surgeons są przekonani, że odkrycie tego mechanizmu może mieć kluczowe znaczenie i dla walki z zakażeniem paciorkowcami, i dla ochrony przed zakrzepami. Póki jednak nauka nie znajdzie sposobu, jak ten mechanizm przerwać, dobrze potrzebę pilnego szczotkowania zębów wziąć sobie głęboko do serca...