Badaczom z USA i Kanady po raz pierwszy udało się odkryć biologiczny mechanizm, który sprawia, że niektóre starsze osoby, na co dzień dobrze radzące sobie w życiu i sprawnie gospodarujące domowym budżetem, potrafią dać się nabrać oszustom i przekazać im czasem nawet dorobek swojego życia. Ten sam mechanizm sprawia też, że bywają wykorzystywane przez prawdziwych członków własnej rodziny.
Zdaniem autorów pracy przyczyną jest związane z wiekiem osłabienie połączenia pewnych rejonów mózgu, sygnalizujących, że coś ważnego się wokół nas dzieje i pozwalających interpretować społeczne sygnały, oceniać intencje innych. To nie jest ich wina, że ich wykorzystano, to nie przez ich złe decyzje się stało. U podstaw leżą pewne mechanizmy biologiczne, które powinniśmy jak najlepiej poznać - przekonuje pierwszy autor pracy, prof. Nathan Spreng, szef Cornell’s Laboratory of Brain and Cognition. Osoby starsze zaczynają mieć problemy z radzeniem sobie w trudnych sytuacjach społecznych, musimy zacząć to traktować jako problem medyczny - dodaje.
Spreng podkreśla, że choć przypadki finansowego wykorzystywania osób starszych zdarzają się zaskakująco często, doświadcza ich nawet 5 procent osób po 60 roku życia, wiedza naukowa na ten temat jest wciąż bardzo ograniczona. Wiele ofiar nie zdaje sobie sprawy z tego, że ich oszukano, ci, którzy wiedzą, często nie chcą się do tego przyznać.
Do udziału w badaniach udało się zaprosić 26 osób, z których połowa padła ofiarą finansowego przekrętu ze strony najbliższych, sąsiadów lub nieznajomych, a połowa była przedmiotem oszustwa, ale zorientowała się i nie dała nabrać. Badacze przeprowadzili kilkadziesiąt testów, zmierzających do oceny pamięci i poziomu koncentracji uczestników, ich zdolności rozumowania i oceny informacji, osobowości, wreszcie odpowiedzialności w sprawach finansowych. Te badania praktycznie żadnych różnic nie wykazały, osoby, które zostały oszukane, wykazywały tylko nieco wyższy poziom złości i niechęci.
Zdecydowanie ciekawsze wyniki przyniosła analiza obrazu mózgu. Okazało się, że u osób, które padły ofiarą oszustwa widać słabsze połączenie przedniego płata wyspy z innymi rejonami mózgu. To może wskazywać, że rejon ten, odpowiedzialny za ocenę, że coś ważnego się wokół dzieje, nie sygnalizuje niepokojącej sytuacji, czyli ryzyka utraty pieniędzy. Podobnie słabsze jest połączenie z obszarem przyśrodkowej kory przedczołowej, które w społecznych sytuacjach odpowiada za ocenę intencji innych. To z kolei utrudnia stwierdzenie, że ktoś jest niewiarygodny. Co ciekawe, przedni płat wyspy i przyśrodkowa kora przedczołowa wydają się ściślej połączone miedzy sobą, co może być powodem, dla którego akurat takiego typu oszustwa się tak często udają.
Jak podkreśla Spreng, w przypadku przedniego płata wyspy różnicę aktywności między starszymi i młodszymi ludźmi widać choćby w przypadku... hazardu. Gdy osoby starsze grają w kasynie, odczuwają takie samo podniecenie i nadzieję na wygraną, jak ludzie młodzi. Mniej martwią się jednak przegraną, nie są tak wrażliwe na utratę pieniędzy - wyjaśnia.
Autorzy pracy przyznają, że potwierdzenie tego mechanizmu wymaga dalszych badań, liczą na to, że ustalenie przyczyn podatności na oszustwa, pomoże ograniczyć liczbę takich przypadków. W zachodnim świecie w wiek starszy wchodzi prawdopodobnie najbogatsze pokolenie w historii. Można się spodziewać, że próby oszukiwania tych ludzi i wyciągania od nich pieniędzy będą podejmowane coraz częściej.