Na ceremonii uhonorowania artysty pojawili się również wokalista Smokey Robinson, słynny producent Quincy Jones oraz młody piosenkarz Justin Bieber.
Michael Jackson wiele dla mnie znaczył. Wiem, że dla was wszystkich. On nie tylko dostarczał nam rozrywkę, ale inspirował nas. Był uprzejmym, dobrym i pomocnym człowiekiem. Ludzie zapamiętają go za taniec i śpiew, ale warto, by pamiętali również jakim był człowiekiem - powiedział 17-letni gwiazdor.
Klan Jacksonów reprezentowała matka artysty Katherine oraz bracia Tito, Marlon i Jackie. Ceremonię uświetnił występ Justina Biebera, aktorów znanych z serialu "Glee" oraz trupy tanecznej Cirque Du Soleil, która przygotowała spektakl "Immortal". Przedstawienie będzie pokazywane na całym świecie.