Nowy kurs PO, który zapowiada Grzegorz Schetyna mi się nie podoba - mówi gość Porannej rozmowy w RMF FM, poseł niezrzeszony Jacek Protasiewicz. "Uważam, że wartością i zaletą PO było to, że trzymała się bardzo mocno centrum, grając skrzydłami: prawicowym - Marek Biernacki i lewicowym - Dariusz Rosati" - dodaje polityk. Odpowiadając na pytanie, dokąd szef PO prowadzi Platformę, odpowiada: "Tam, gdzie kapitan Schettino Costa Concordię".

Posłuchaj całej rozmowy!

Robert Mazurek: Państwa i moim gościem jest Jacek Protasiewicz. Nie wiem, jak pana przedstawić, bo podobno od dzisiaj: lider nowego koła parlamentarnego Europejscy Demokraci.

Jacek Protasiewicz: To się jeszcze okaże, bo dziś mamy zebranie, myślę, założycielskie. Wystarczy trzech posłów, żeby koło założyć, więc myślę, że ono powstanie, ale czy finalnie będzie miało taką nazwę, o której pan wspomniał i czy ja będę stał na jego czele, to musi być przedmiotem umowy i ustaleń.

Rozumiem, że nie chce pan informować kolegów przez radio, do jakiego koła wstępują i kto będzie liderem.

Trochę o tym ostatnio rozmawialiśmy, w zasadzie od początku września, bo wielu sygnatariuszy tego listu, który był podpisany w lipcu, po wyrzuceniu Staszka Huskowskiego, Michała Kamińskiego i mnie z PO, prosili, czy zwracali się z prośbą do władz PO, żeby te decyzję zmienić do pierwszej sesji PE. Ta miała miejsce, właśnie we wrześniu. I żadnego ruchu. Nie tylko nie zmieniono, ale nie wszczęto nawet procedury. Nawet nie uzasadniono nam dostarczenia tamtej decyzji. A minęły już dwa miesiące, przypomnę. Dlatego wielu zaczęło rozważać wariant rozstania się z PO.

Wariant rozstania się z PO rozważył za was Grzegorz Schetyna. Głównie.

Za nas trzech? Tak.

Tak, to prawda, bo cały czas mówimy o trójce - Kamiński, Huskowski, przewodniczący Jacek Protasiewicz.

Zobaczymy.   

Panie pośle. Nie chcę się nad wami pastwić, ale ta "Platforma Odrzuconych" - jak o was już mówią - gromadzi polityków, którzy mają już za sobą przykre historie.

Nie chciałbym ewangelizacji uprawiać, ale za psalmistą powtórzę: Kamień odrzucony przez budujących, stał się kamieniem węgielnym.

... ale czy aby na pewno jest to właściwy surowiec? Powiem tak: zapłacił pan już pięć tysięcy euro kary niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości?

Nie, ponieważ to nie była kara. Ale rzeczywiście pięć tysięcy na cel szczytny, ażeby zrealizować zaproponowaną mi przez prokuraturę - przez prokuraturę, nie przeze mnie, ani przez mojego adwokata -  pewnego rodzaju ugodę, czy rozwiązanie, które polega na tym, że się nawet sprawą błahą... Sprzeczki...

... sprzeczka - zdaniem niemieckich mediów - miała taki wymiar, że pan "hajlował" na lotnisku.

Ja właśnie w poniedziałek uruchomię - bo nie mam konta na Facebooku - wstydzę się za to. Chociaż nie, nie wstydzę się. Świadomie to robiłem, ale w poniedziałek już będę miał. Tam, czy na stronie internetowej, będzie zakładka "Frankfurt" - zobaczycie państwo dokumenty i tam nie ma żadnego "hajlowania".

Nie wspominałbym o tym. Andrzej Halicki panu to przypomina.

Ale Andrzej Halicki nie pamięta o tym, że miał kierować zespołem, że został powołany do kierowania zespołem - pięć lat temu prawie - który miał przygotować ustawę reprywatyzacyjną i nic z tego kierowania i nic z tego zespołu nie wyszło.

Rozumiem, że możecie sobie teraz prawić złośliwości. 

Nie. Ma selektywną pamięć, mówiąc krótko. Chce pamiętać to, co chce, a nawet jeżeli nie jest to zgodne z prawdą, to chce to powtarzać. Gdyby było jakiekolwiek "hajlowanie", jakakolwiek forma promocji nazizmu, nie wywinąłbym się z rąk niemieckiego wymiaru sprawiedliwości.

Może ówczesny pański stan nieważkości panu w tym pomógł...

... nie był to stan nieważkości, również odsyłam do dokumentów, które są przetłumaczone.

Panie pośle, ja nie chcę się pastwić. Bo to historia sprzed dobrych kilku lat.

Ale niech pan się pastwi. To jest temat, który jest przekłamywany, a prawda jest prozaiczna.

Czy panu będzie wygodnie ze Stefanem Niesiołowskim? Który był już wszędzie, wszystkich zdążył opluć.

Po pierwsze - Stefan Niesiołowski, to jest chodząca legenda polskiej opozycji demokratycznej. Zaczynał w czasach...

... a ostatnio niestety chodzące szaleństwo.

Myślę, że szaleństwo nie. On bywa porywczy, bywa kontrowersyjny w swoich wypowiedziach. Na pewno jest temperamentnym politykiem, ale jest politykiem parlamentarnym. Ja naprawdę widziałem, czy Faraga w PE, czy innych mniej więcej równie kontrowersyjnych w swoich opiniach oratorów, ale z tego jeszcze nic nie wynika. Nie piastuje żadnych funkcji ministerialnych i w przeciwieństwie np. do pana ministra Błaszczaka - który mając funkcję ministerialną - jednocześnie nie potrafi opanować swojego potoku myśli.

Minister Błaszczak, nigdy nie posługiwał się językiem Stefana Niesiołowskiego. Naprawdę, ja już nie chcę męczyć słuchaczy z rana takimi tekstami.

Ale bodaj marszałek Brudziński podpowiadał do mikrofonu prezesowi Kaczyńskiemu: komuniści i złodzieje, na manifestacji w grudniu. 

Naprawdę to jest detal w porównaniu z tym, co wygadywał Stefan Niesiołowski.

Nie zgodzę się z panem, panie redaktorze.

A czy Bożenna Bukiewicz już wytłumaczyła wam swoje problemy z oświadczeniem majątkowym? Jak to nagle zapomniała o dwóch działkach o wartości pół miliona złotych, o tym, jak była oskarżana przez koleżankę z Platformy o korupcję i była sprawa w prokuraturze.

Ale to, że ktoś kogoś oskarża, to niestety Polska bywa krajem pieniaczy, coś na ten temat wiem. Więc ludzie na siebie nawzajem donoszą do prokuratury i grożą sądami. Pytanie jest, czy oskarżenia zostały zweryfikowane. Zapytam dzisiaj rano na spotkaniu.

Proszę też spytać, jak tam było na Galapagos za pieniądze sejmowe. 16 tys. zł kosztowała jej wycieczka.

Ale skoro ktoś ją wysłał, rozumiem władze Sejmu, przecież sama się nie wysłała, może na Galapagos odbywała się jakaś konferencja na temat żółwi.

...A Bożenna Bukiewicz na pewno się w sprawie żółwi wypowie. To o tym pan dzisiaj porozmawia.

Mógłby się na pewno wypowiedzieć pan profesor Niesiołowski, ale nie poleciał.

Ale nie zna się na żółwiach. Żółwie, to nie owady.

Jest profesorem biologii, więc rozumiem ze specjalnością...

Entomologia.

Entomologia, tak jest.

Jak się panu podobają słowa Ryszarda Petru, że homoseksualiści nie powinni się odnosić ze swoją orientacją?

Nie podobają mi się.

W takim razie słowa Michała Kamińskiego, nowego kolegi z koła, o tym, że "pedały" mają swoje prawa też się panu nie podobają?

Tak i myślę, że Michał za te sformułowania niegdysiejsze, po pierwsze przeprosił, a po drugie on naprawdę odbywa drogę i nawet odbył już tę drogę naprawdę prawdziwej przemiany politycznej i nie tylko.

Panie pośle, bo jak ja na to patrzę, to żadnych różnic politycznych między wami, a Platformą nie ma, prawda?

Pewnie gdyby spojrzeć na to w takich dużych kwantyfikatorach, to nie, ale pewnie w detalach tak.

No właśnie. Różnicie się w ten sposób, że oni was wyrzucili, albo zmarginalizowali tę dwójkę, która ma dołączyć. No i wy teraz jesteście Europejskimi Demokratami, ale czym to się ma skończyć? Tym, że przyjdzie Donald Tusk na białym koniu i was wszystkich uratuje, znowu scali, wyrzuci złego Schetynę?

W kwestii wartości, w kwestii być może takich pomysłów na Polskę różnic zbyt wiele nie ma, to w kwestii taktyki już postępowania opozycji są zasadnicze, ponieważ my uważamy i chcemy być częścią tego porozumienia partii opozycyjnych, wliczając Nowoczesną, które przy KOD jest stworzone pod hasłem dzisiaj roboczym: "wolność, równość, demokracja", ale chcemy być częścią tego porozumienia. Uważamy, że to ma sens, a Platforma Grzegorza Schetyny przeciwnie - nie chce być częścią tego porozumienia, chce grać, że tak powiem na własnym...

Ale nie liczycie na to, że Tusk będzie kandydatem na prezydenta całej opozycji?

Po pierwsze trzeba zapytać samego Tuska. Ja czytałem wywiad...

Pan był jego szefem kampanii w 2005 roku.

Tak i szefem kampanii Platformy pod przywództwem Tuska w 2011, więc czytałem wywiad z nim w "Polityce", w którym powiedział, że dzisiaj o tym nie myśli i w ogóle uważa, że być może czas na młodsze pokolenie. W związku z powyższym dzisiaj przesądzanie, że Donald Tusk będzie kandydatem na prezydenta w 2020 roku jest wróżeniem z fusów, jest mówieniem jak w tym starym dowcipie żydowskim, o tym, że zrobię biznes z Rotszyldem, tylko Rotszyld musi się jeszcze o tym dowiedzieć.

Dwa ostatnie pytania. Jak się panu podoba nowy kurs Platformy Obywatelskiej, który zapowiada Grzegorz Schetyna?

Nie podoba mi się.

To bardzo dobra odpowiedź i krótka. A może pan rozwinąć?

Uważam, że wartością i zaletą Platformy było to, że trzymała się bardzo mocno centrum grając skrzydłami: prawicowym - Marek Biernacki, lewicowym - Dariusz Rosati, chociażby.

A dokąd prowadzi w takim razie Schetyna Platformę? Michał Kamiński mówi obrazowo, że w przepaść, że nie ma się co zajmować tym smutnym epizodem.

Może nie powinienem sobie pozwolić na taka złośliwość, ale przyszła mi do głowy: tam, gdzie kapitan Schettino Costa Concordię.

Dobrze, w takim razie jeszcze pytanie...

Moim zdaniem oczywiście.

Oczywiście. Czemu tak nagle zakładacie to koło? Koło Europejskich Demokratów?

Po pierwsze: od dawna mówiliśmy, że zamiast być posłami niezrzeszonymi - lepiej się funkcjonuje chociaż z tym minimalnym oprzyrządowaniem jak własny pokój, dostęp do komputera...

...potrzebujecie biurka?

...też. Standard pracy w parlamencie polskim jest... żenujący. Posłowie nawet nie mają pomieszczeń, gdzie mogą usiąść i popracować. Poza tak zwanymi pokojami pracy, które są wynajmowane na godzinę.

No więc czemu?

Chcemy już w tym tygodniu zabrać głos jako koło ws. aborcji. W sprawie tych dwóch ustaw obywatelskich, które wpłynęły do Sejmu i w czwartek będą przedmiotem debaty.

Co to za głos?

Uważamy, że tej kwestii nie powinien rozstrzygać parlament. To jest jedna z tych spraw, którą powinno rozstrzygnąć społeczeństwo. W referendum. I będziemy nawoływać do referendum.

Nowe koło ZCHN-u z Michałem Kamińskim i ze Stefanem Niesiołowskim wzywa do referendum ws. aborcji. Świat się kończy.

Koło. Zarówno są tam posłowie ZCHN jak i Unii Wolności, a nawet Unii Demokratycznej, bo nas będzie pewnie czterech. Ale niech ta kwestia nie będzie przedmiotem manipulacji ze strony polityków. Niech się ludzie wypowiedzą. Jeżeli są jakieś sprawy, w których mogą się wypowiedzieć - bo każdy ma zdanie wyrobione - to jest jedna z tych spraw.