Po kapitalnej wygranej 3:1 z USA polscy siatkarze są bardzo blisko kwalifikacji na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Kiedy awans stanie się faktem?

Zawodnicy reprezentacji Polski libero Paweł Zatorski (po lewej) i Michał Kubiak w meczu Pucharu Świata z Amerykanami /Jacek Kostrzewski /PAP

Biało-czerwoni mają na koncie 9 zwycięstw i w sumie 26 punktów. Amerykanie i Włosi zgromadzili dotąd po 24 oczka. Do końca Pucharu Świata pozostały jeszcze dwie kolejki, a przepustki do Rio wywalczą dwie najlepsze drużyny turnieju.

Teoretycznie awans możemy zapewnić sobie już jutro. Wystarczy, że pokonamy słabszą Japonię 3:0 lub 3:1, a Włochy lub USA przegrają swoje spotkania. Amerykanie zmierzą się z Rosją, z kolei Włosi z Argentyną.

Gdyby jednak faworyci odnieśli jutro swoje dziewiąte zwycięstwa, Polakom do sukcesu wystarczą następnie dwa wygrane sety w kończącym Puchar Świata środowym starciu z Włochami. Ale uwaga: mimo znakomitego bilansu ewentualna porażka 0:3 lub 1:3 z reprezentacją Italii zabrałaby nam olimpijskie paszporty.


PS. Pozostaje jeszcze kwestia ewentualnej porażki biało-czerwonych z Japonią. Tak, wiem, że to niemal nieprawdopodobne. Ale gdyby się przydarzyło, to wówczas Polacy musieliby wygrać z Włochami za trzy punkty, tzn. 3:0 lub 3:1.